Ewa & Maciek
Szukając fotografa nie spodziewaliśmy się z mężem, że nie dość, że dostaniemy dwóch to jeszcze tak niesamowitych jak Anika i Marcin. Nie wiem w jaki sposób, ale od samego rana udało im się totalnie wyluzować Pannę Młodą. Zdjęcia oraz pomysły na nie sypali jak z kapelusza, nie wiem czy zmysł fenomenalnej improwizacji, talent czy świetne zorganizowanie i doświadczenie, a może wszystkiego po trochu… Są energetyczni, taktowni, wprowadzają spokój i zaopiekowanie, ale idą po swoje także po odważne kadry w kościele. Nie zastanawiałam się co robić, dzięki nim po prostu płynęliśmy z prądem i wiedziałam, że na każdym etapie oni będą wsparciem i zobaczę ich obiektywy za każdym razem gdy się obrócę. Próbka zdjęć już na drugi dzień po weselu to wisienka na torcie, która nie tylko ich wyróżnia, ale także piekielnie podsyca nasz apetyt na wyniki z całości zlecenia.
Polecamy z całego ❤️, jeśli im zaufacie nie będziecie żałować!!!!











